Produkty powiązane

Pokaż wszystkie

Produkty polecane

Opinia o nieprzywierających patelniach ControlInduc marki Demeyere

Patelni ControlInduc z powłoką nieprzywierającą Duraslide Ultra, belgijskiej marki Demeyere, używałem od chwili, gdy pojawiła się na rynku. Prawie roczny test (stan na lipiec 2016 roku) dał bardzo zadawalające efekty. Przez wiele miesięcy testowałem patelnię w różnorodny sposób. Używałem jej, oczywiście, na indukcji, bo dla niej ta linia patelni została stworzona.

Smażyłem ryby (słodkowodne i morskie), mięsa (drób, wołowinę, jagnięcinę, wieprzowinę), placki ziemniaczane, omlety, jajecznicę, naleśniki. Dusiłem też różności na tej patelni, bo jej ścianki są na tyle wysokie, że dusić bez kłopotu pozwalają. Przetestowałem patelnię w piekarniku, zapiekając i podpiekając mięsa oraz potrawy mięsno-warzywne.

 

Długofalowy test, trwający prawie rok, miał sprawdzić użyteczność patelni, jej funkcjonalność na indukcji, przede wszystkim – potwierdzić, czy patelnia będzie faktycznie wyłączała się tak, jak gwarantował to producent, belgijska marka Demeyere. Interesowało mnie też, czy całkowicie nowa powłoka Duraslide Ultra wytrzyma bardzo intensywne, ale zgodne z zaleceniami producenta, użytkowanie.
 

Fakt, linia patelni ControlInduc do tanich, na pewno, nie należy, ale, jeśli przeanalizować jej funkcjonalność i nowatorstwo, cena staje się akceptowalna, bo dostajemy produkt naprawdę z najwyższej półki.
 

Patelnia ControlInduc to fenomen kuchennej inżynierii – nie obawiam się tak jaj określić, gdyż mamy tu do czynienia z bardzo przemyślaną, chciałoby się rzec, inteligentną technologią. Patelnia ControlInduc „wyłącza się” samoczynnie na indukcji, gdy osiągnie optymalną dla smażenia temperaturę 250 stopni Celsjusza. W ten sposób nie można jej przegrzać, czyli zniszczyć. A przegrzanie jest największym zagrożeniem dla patelni z powłokami nieprzywierającymi używanymi na kuchniach indukcyjnych. Więc - ten problem został całkowicie wyeliminowany.
 

 

 

 

Patelnia, która sama się wyłącza na indukcji

 

Jako niedowiarek, zaopatrzyłem się w specjalistyczny, laserowy termometr, czyli pirometr i z zawzięciem kowboja „strzelałem” w dno nagrzewającej się na indukcji patelni. I, jak się okazuje, belgijski producent nie kłamał – patelnia faktycznie potrafi „wyłączyć” się na indukcji.
 

Wytłumaczyć się wypada z używanego przeze mnie określenia, że patelnia się „wyłącza” – oczywiście, to metafora. Nie ma tu żadnego przycisku, nic nie gaśnie, patelnia nie zmienia koloru, czy kształtu. Technologia rdzenia i zewnętrznej warstwy patelni ControlInduc zostały stworzone po to, by w genialny sposób współpracować z indukcją. W chwili, gdy patelnia rozgrzewa się do maksimum 250 stopni Celsjusza, materiał, z którego stworzono jej rdzeń i zewnętrzną warstwę, traci właściwości ferromagnetyczne, a wtedy płyta indukcyjna przestaje ją „widzieć” i dalej nie podgrzewa patelni.
 

Ale, gdy tylko temperatura patelni obniży się do 210-220 stopni, patelnia samoczynnie się „włącza”, odzyskuje właściwości ferromagnetyczne i znowu współpracuje z indukcją. I ponownie nagrzewa się do, maksimum, 250 stopni. I tak w kółko.
 

Test przeprowadzałem na trzech różnych kuchniach indukcyjnych – od całkiem taniej, dwupalnikowej, po bardzo zaawansowaną płytę indukcyjną marki Gaggenau.
 

Co istotne, niezależnie od stopnia zaawansowania płyty indukcyjnej i jej ceny, patelnia na każdej z nich „wyłączała się” w identycznym zakresie temperatur. Siłą rzeczy, trzeba pamiętać tylko o tym, że, w zależności od mocy palnika i jego średnicy, czas rozgrzewania będzie różny. Niemniej – patelnia o średnicy 28 cm rozgrzewała się w, maksymalnie, 30 sekund.
 

 

Rozmiar palnika nie jest problemem
 

Belgowie tak znakomicie opracowali szkielet patelni ControlInduc (od lat są znani z doskonałych, wielowarstwowych konstrukcji swoich naczyń i patelni), że nagrzewa się równomiernie – od środka, aż po brzegi – na, nawet, najmniejszym palniku. To bardzo ważne w przypadku zdrowego, równomiernego smażenia. Dla kilkuosobowej rodziny nie trzeba smażyć na raty, bo mięso leżące przy brzegu będzie gotowe w tym samym czasie, co porcje smażone na środku patelni.
 

Jeszcze raz podkreślę - testując patelnię ControlInduc z powłoką Duraslide Ultra zauważyłem, że średnica palnika przestaje być ważna. Na palniku o średnicy 16 cm można ustawić nawet dużą patelnię o średnicy 28 cm, czy nawet 32 cm, a ona doskonale, równomiernie się nagrzeje. Stąd, ci wszyscy, którzy mają na swojej indukcji niewielkie nawet palniki, mogą bez stresu, bardzo wygodnie smażyć.
 

 

Nieprzywierająca powłoka Duraslide Ultra
 

Powłoka Duraslide Ultra wymaga minimalnej ilości tłuszczu do smażenia. Smażenie na tej powłoce to jedno z przyjemniejszych kuchennych doznań. Potrawy smakują wyraziście, a z racji faktu, że patelnia się nie przegrzeje, skórka mięs, czy ryb jest pysznie chrupiąca, a środek delikatny i subtelnie wysmażony.
Potrawy przemieszają się po patelni z lekkością piórka, przewraca się je lekkim ruchem łopatki, siłą rzeczy, nie przywierają i, co najważniejsze, nigdy nie będą gorzkie za sprawą przegrzanego, czy przypalonego tłuszczu.
 

A jeśli o tłuszczu mowa – od razu informacja – najlepiej sprawdzą się oleje wysokotemperaturowe, masło klarowane, czy, dla ortodoksów, smalec.
 

 

 

 

Odporność powłoki Duraslide Ultra
 

Co do odporności na ścieranie – powłoka Duraslide Ultra jest stosunkowo delikatna, gdyż nie jest powłoką ceramiczną, a powstałą na bazie najnowszej generacji polimerów. Tu dygresja – z faktu, że nie jest powłoką ceramiczną wynika wiele plusów – mniejsze zużycie tłuszczu, szybsze nagrzewanie patelni, brak jakichkolwiek pochodnych teflonu, czy innych szkodliwych dla zdrowia związków. I unikamy też naturalnego dla patelni ceramicznych procesu starzenia powłoki, która z czasem traci na nieprzywieralności i wymaga dodawania coraz większej ilości tłuszczu.
 

Wracając do kwestii odporności powłoki Duraslide Ultra. Nie wolno używać stalowych utensyliów, które mogą porysować powłokę.
 

I druga kwestia, patelni nie można myć w zmywarce. Nie wolno też używać ostrych zmywaków, czy szczotek, bo można sobie porysować dno, czy brzegi patelni i uszkodzić powłokę. Zresztą – nie ma potrzeby, by uciekać się do tak radykalnych metod czyszczenia patelni. Mycie jej pod kranem trwa kilka sekund. Jeśli nawet uda się nam skarmelizować coś na patelni, wystarczy odmoczyć ją na chwilę i wszystko samo schodzi. Szorowanie odeszło do lamusa.
 

Patelnia ColntrolInduc Demeyere, wyposażona w powłokę nieprzywierającą, ma 5 lat gwarancji. Śmiem przypuszczać, że dobrze użytkowana patelnia (z nieporysowaną powłoką) będzie służyć wiele dłużej, niż wynosi fabryczna gwarancja.
 

 

Rewelacyjne i rewolucyjne uchwyty
 

I jeszcze kwestia ostatnia, na którą zwrócą uwagę, nade wszystko profesjonaliści oraz ci, którzy smażą dużo i często. Producent tak zaprojektował nienagrzewający się, co oczywiste, uchwyt patelni ControlInduc, że nie tamuje przepływu krwi w dłoni. Dla kogoś gotującego, czy smażącego kilka godzin dziennie to zjawiskowa pomoc. Sprawdziłem – palce, czy dłoń nie drętwieją, nadgarstek nie boli, nawet po długiej pracy z patelnią. ControlInduc jest doskonale wyważona, choć ciężka z racji swojej 7-warstwowej konstrukcji.
 

 

Sumując

 

Gdybym miał oceniać patelnię ControlInduc w skali 1-10, na pewno dostałaby mocną 9-tkę. Zawsze jest się do czego przyczepić, więc ten jeden punkt zostawię na ewentualne marudzenie… że sama nie smaży i nie podaje do stołu.
 

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych
www.smakprostoty.pl
Zdjęcia: Demeyere

 

Akceptujemy platnosci.plUPS

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.