Produkty polecane

Co lepsze - dobry nóż damasceński, czy japoński nóż Haiku Kurouchi Tosa?

Kiedy ktoś mnie „nożowo” zaczepi, muszę się mocno i szeroko wyżyć. Mówię, oczywiście, o nożowym zaczepianiu przez Klientów naszego sklepu SmakProstoty.pl, którzy studiują z zapamiętaniem różnice między różnymi typami zjawiskowych ostrzy. A moje wyżycie polega na możliwie szczegółowych odpowiedziach. I tak poniższy artykuł został sprowokowany przez Klienta, który chciał zestawić arcydziwne stylistycznie noże Kurouchi, marki Chroma, z nożami damasceńskimi. Słowo więc o jednych i drugich w kontekście tych pierwszych.

 

 

 

 

Noże Haiku Kurouchi Tosa to zupełny unikat – wymykają się jednoznacznej ocenie. Są i nie są lepsze od noży damasceńskich. Są lepsze, bo będą na pewno ostrzejsze i bardziej “dzikie” od niektórych, podstawowych serii noży damasceńskich, takich jak, np., linia 600 D, 7000 D, czy 5000 DP marki Miyabi, nie wspominam już o wielu innych markach, których produkty noże Kurouchi po prostu miażdżą na wstępie.
 

Noże Haiku Kurouchi Tosa skuwane są z bardzo ciężkiej w obróbce stali Blue Steel Aoko z dodatkiem żelaza. Co niesłychane, takie same noże kuto już VIII wieków temu w średniowiecznej Japonii.

 

 

 

 

Jeśli miałbym w jakikolwiek sposób porównywać ostrość tych noży, to na pewno obok postawiłbym serie noży japońskich mistrzów tradycyjnego kowalstwa – Sirou Kamo i Hideo Kitaoki.
 

Z drugiej strony – noże Haiku Kurouchi Tosa nie są na pewno lepsze, czyli – tym samym będą „nieco słabsze” w porównaniu ze zjawiskowymi, ręcznie kutymi nożami Kichiji (i to już w początkowym przedziale cenowym 1100-1200 zł), czy malowniczą serią 5000 MCD marki Miyabi.

 

 

 

 

Trudno różnicować noże Haiku Kurouchi Tosa z nożami damasceńskimi pod kątem typów stali. A to z tego względu, że starsze modele stali, rzekłbym, bardziej ortodoksyjne (czyli kute w ten sam sposób, bez zmian, od kilku nawet wieków) to stale, z których procesem obróbki i kucia się nie dyskutuje. Od pokoleń mistrzowie tworzą z nich takie same noże i koniec. Stąd taka dzikość i niepolerowana klinga we wspominanych już nożach Kurouchi.

Inaczej ma się kwestia stali nowoczesnych, na przykład proszkowych w nożach Miyabi. Te stale ewoluowały wraz z najnowszymi trendami metalurgii. W efekcie noże, np. z linii Miyabi 5000 MCD (w cenie do 1800 zł) są obecnie ostrzejsze i dłużej zachowuję retencję, niż kupowane kilka lat temu w Japonii noże, które kosztowały 8000-12000 zł za sztukę.
 

Stąd – może warto oddać się intuicji, zawierzyć uczuciu – podoba mi się dany nóż albo się nie podoba. Bo, jak widać, mówimy tu o bardzo różnych, trudnych do zestawienia, przestrzeniach – unikatowych (pod względem typu stali i jej obróbki) nożach Kurouchi i (równie zjawiskowych, ekstremalnie ostrych) nożach damasceńskich znanych i cenionych firm, które stosują jednak zupełnie odmienne i, często, ultra-nowoczesne metody obróbki stali wysokowęglowej.

 

 

Krystian Wawrzyczek – specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych
www.smakprostoty.pl

 

Zdjęcia: Grupa SmakProstoty.pl, Kichiji, Miyabi

 

 

Akceptujemy platnosci.plUPS

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.