Produkty polecane

Hodowca laptopów, czyli pisarz w służbie Smaku

Sklep internetowy, choć istnieje naprawdę i choć stoją za nim prawdziwi ludzie, sam z siebie sprawia wrażenie przestrzeni uwieszonej gdzieś w niebycie. Jest w nim sporo życia i ludzi, „a jakoby nikogo nie było”, tak powiedziałby Kochanowski o e-shopie, nie o Urszuli, gdyby dane mu było doczekać Internetu.
 

Dziwny twór, jakim jest sklep internetowy, składa się nade wszystko z grafiki i słów. Jak za sprawą takiego ograniczonego medium pokazać się światu? Jak zbudować więź, wiarygodność, jak pokazać, że po drugiej stronie łącza są ludzie? Nade wszystko – słowami. Tych ci u nas dostatek. Kochamy pisać, mówić, gadać, opowiadać, przekomarzać się, dogadywać, ironizować i kształtować przedmiot za sprawą języka właśnie.

 

 

 

 

Rolę głównego pisarza, skryby, człowieka, który na drodze ewolucji wyhodował klawiatury, zamiast dłoni, pełni u nas Joanna Gawlikowska.
 

Mała, ze stojącym na wszystkie strony „futrem”, nazywana jest przez nasz zespół Ewokiem z racji umiłowania wszystkiego, co niewielkie i puszyste.

 

 

 

 

Człowiek-Ewok taszczy ze sobą trzy nieodłączne laptopy, doprowadzając tym wszystkich do szału, gdyż wiecznie trzeba je ze sobą synchronizować, z czym, rzecz jasna, ich właścicielka zupełnie sobie nie radzi. Odstawia Rejtana w progu, gdy ktoś sugeruje, że zawartość trzech komputerów zmieści w jednym. To zakłóca jej iście średniowieczne upodobanie do gromadzenia, fiszkowania, robienia kopii kopii z kopii i modyfikowania, czy ulepszania wszystkiego, co już zdawałoby się być zakończone.
 

Obsesyjnie niszczy klawiatury, gdyż, trenując przez całe lata, nauczyła się pisać tak szybko, że ręce wyprzedzają myśl. Nikogo nie dziwi, że w hurtowniach raz po raz zamawiamy po naście klawiatur za jednym razem.
 

Joanna cierpi na nienazwaną chyba jeszcze przez psychologów, a na pewno nieuleczalną, manię gromadzenia zeszytów, gumek do gumowania (których nie używa) i niezliczonych ołówków. Traumatycznym dla reszty zespołu jest towarzyszenie jej w czasie zakupów w sklepie papierniczym.

 

 

 

 

Nasz smakowy pisarz jest absolutnym mistrzem świata, wielce ekologicznym, w wykorzystywaniu wszystkich 6 stron kartki. Jej zapiski walają się po całym biurze, budząc dezorientację zespołu, gdy tylko musi coś z nich odszyfrować. Jej straszliwy, zamaszysty charakter pisma byłby nieczytelny nawet dla wnikliwego aptekarza. Chwała więc trzem laptopom, dzięki którym możemy pisane w twórczym szale teksty wysyłać w świat.
 

Joanna strzeże, jak Cerber, współtworzonych z naszym specjalistą, scenariuszy filmów, nie dając Krystianowi popisać się krasomówstwem i improwizacyjną biegłością. Twierdzi z uporem, że każdy nasz scenariusz jest na tyle dobry, że nie potrzeba mu udoskonaleń.

 

 

 

 

Człowiek-pisarz, człowiek-klawiatura, pracujący za trzech, realizujący w tydzień plan 5-letni, sporadycznie tylko się męczy, bo ma w sobie nieograniczone wręcz pokłady sił, wspomagane podstępnie wykradanymi z naszego studio video jadalnymi dekoracjami. Nie raz, nie dwa, można było nakryć Joannę, kiedy otłuszczała klawiaturę palcami noszącymi zbrodnicze ślady zachachmęconych ze studia, świeżo upieczonych udek z kurczaka. Mały człowiek wchłonie niemal każdą ilość szykowanych przez naszego specjalistę, a dających energię przysmaków. Z tego powodu – jak niektórzy z Państwa już wiedzą – możemy pochwalić się funkcjonującymi w sieci kilkoma tysiącami tekstów. A będą ich Miliony, jak przewidują wróżbici.

 

 

Zespół sklepu www.smakprostoty.pl

Zdjęcia: SmakProstoty.pl

 

Akceptujemy platnosci.plUPS

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.