Produkty powiązane

Pokaż wszystkie

Produkty polecane

Cała prawda o woku - czyli oswajanie Orientu w polskiej kuchni

Polska kuchnia, jest, co tu dużo kryć, ciągle jeszcze „twardogłowa” i w wielu względach zacofana. Mówiąc „kuchnia polska” nie mam na myśli opasłego, pożółkłego tomu niejadalnych przepisów rodem z PRL-u, ale, co smutne – obecną, całkiem, wydawało by się nowoczesną, kuchnię przeciętnego, nie całkiem biednego, ale, niestety, ortodoksyjnego kulinarnie Polaka.

 

 


 

 

 

Niegdysiejszą „kuchnię polską” usprawiedliwiała przerażająca próżnia półek sklepowych i zdobywane pokątnie, przemycane do domu za pazuchą mięso często nienajlepszej próby. Ale co usprawiedliwia obecną ignorancję kulinarną dotyczącą zarówno przygotowywania potraw, jak i wyposażenia kuchni? Pewnie, niestety, PRL-owskie czasy zdusiły dawną, bo staropolską niesłychaną kuchenną pomysłowość, różnorodność i skłonność do eksperymentów. Dlaczego na wstępie wywodu o woku pojawia się atak na kulinarną ignorancję?

  

Spośród wszystkich, cieszących się ogromną popularnością naczyń - patelni, brytfann, szybkowarów – jest jedno, którego Polacy ciągle boją się jak Boruta wody święconej. Wok – niedoceniony, bo niezrozumiany, opatrywany enigmatycznymi opisami, ciągle jeszcze nie znalazł w polskiej kuchni należnego mu miejsca.
Żeby wyjaśnić, dlaczego wok rozkochuje w sobie pasjonatów gotowania, słów nieco o nim samym.

 

 

Odrobinę historii woka

 

Gdyby przeszukać annały historii, zapoznać się z pracami archeologów, etnografów i badaczy kulinariów okaże się, że wok funkcjonuje w historii cywilizacji – w różnych odsłonach – od kilkunastu tysięcy lat. Często stanowił podstawę wyposażenia „kuchni” najróżniejszych plemion koczowniczych. Używane przez nie garnko-misy do złudzenia przypominały dzisiejsze woki.
 

 

Całe plemię jadało z takiego olbrzymiego garnka, bo egzotyczny wok w założeniu służy przygotowaniu potraw jednogarnkowych dla większej ilości osób. Coś w rodzaju woka można było znaleźć u Indian Ameryki Południowej, u afrykańskich plemion, w Indiach, na stepach Mongolii oraz w Chinach i Japonii.

 

 

 

 

 

Woki funkcjonowały też jako rytuale misy – centralny element uczt plemiennych. Wodzowie i wojownicy, jedzący z jednego naczynia, zawierali przy nim pakty i umowy. Wok niejedno widział, w niejednym sojuszu pewnie pomógł, karmiąc przysmakami.

 

Przez całe tysiąclecia wok symbolizował dostatek i pozycję społeczną swojego właściciela. Ta garnko-patelnia, wypełniona warzywami i mięsem, była dla ludzi wyrazistym dowodem, iż los się do nich uśmiechnął.
Współcześnie – cały świat korzysta z dobrodziejstw woka, z upodobaniem kreując potrawy o wyjątkowo specyficznym, bogatym i niezwykle wyrazistym, korzennym smaku.
 

A przygotowywane w często żelaznych, stalowych, żeliwnych wokach potrawy ciągle stanowią atrakcję turystyczną na wielu kontynentach, za której smakowanie słono się nieraz płaci.

 

 

Zalety przygotowania potraw w woku

 

Wok jest dziwnym naczyniem, bo łączy w sobie zalety garnka i funkcjonalność głębokiej patelni. Ale jego najbardziej niezwykłą cechą jest to, że ta rozchodząca się łagodnie ku górze misa potrafi przygotowywać zjawiskowo smakujące potrawy dzięki olbrzymiej powierzchni parowania. Przykryty pokrywą wok zrobi to, czego nie umie tradycyjny garnek. Jeśli obserwować szklaną pokrywę woka, po wstępnym przesmażeniu lub w trakcie duszenia widać, jak para dostojnie krąży w naczyniu. Przemieszcza się niczym dym, smugami wewnątrz woka. I, co najciekawsze, prawie nie skrapla się na pokrywce. Jakie są tego zalety? Wszystkie wartości odżywcze duszonej, czy gotowanej potrawy pozostają w produktach. Przy tradycyjnym gotowaniu w garnku, który ma pionowe ścianki, para wymyka się z naczynia i tym samym, w często nadmiernym stopniu, pozbawia potrawy witamin i wartości odżywczych.

 

 

 

 

 

Druga zaleta konstrukcji woka – para zmiękcza bardzo szybko szykowane warzywa (np. marchewka jest miękka po kilkunastu minutach), nadaje im bardzo swoistej puszystości, zachowując ich jędrność. Wrażenie jest kompletnie zjawiskowe.
 

I kolejna zaleta woka – jego konstrukcja nie pozwala zgnieść się nakładanym na siebie, kolejno dodawanym do woka składnikom potrawy. Gdyby przygotować tę samą potrawę w garnku i woku – dostanie się w efekcie kompletnie odmienne smakowo i wizualnie dania.

 

W woku przygotowuje się potrawy z grubo krojonych warzyw i stosunkowo dużych kawałków mięs. Efekt końcowy jest niezwykły – gdy próbuje się taką potrawę, czuć równocześnie smak poszczególnych składników, a zarazem smaki, które wspólnie stworzyły. Taka wyjątkowa dwoistość smaków jest nie do osiągnięcia za pomocą garnka, w którym szykuje się potrawy jednogarnkowe.

 

 

 

 

 

To, co napisałem, dotyczy gotowania i duszenia w woku. Jest też trzecia technika – smażenie w woku, które jest niezwykle szybkie i przebiega w wysokiej temperaturze. Jakie są tego zalety? Mięso szykuje się w bardzo krótkim czasie, jest niskokaloryczne, kruche i delikatne. W woku smaży się rewelacyjnie. Usmażony kawałek mięsa przesuwa się na bok (na ciągle ciepłą ściankę, która będzie podgrzewać i dosmażać mięso), a w jego centralnej części można smażyć kolejne partie mięsa lub warzyw.
 

W woku można też gotować na parze. Wielu producentów odkrywczych technologicznie woków tworzy specjalne wkłady do gotowania na parze. Wkład ma średnicę, np. 36 cm (jak w przypadku marki Silit), więc zmieści się na nim odpowiednia dla przygotowania całego obiadu ilość gołąbków, ryb, klopsików, klusek, pierożków, itp.

 

 

Wok i goście

 

 

Jednym z wielu popularnych mitów odstraszających od korzystania z woka jest przeświadczenie, że pojemność tego orientalnego naczynia – 5-6 i więcej litrów – nakaże przygotować jedzenie na cały tydzień. Nic bardziej mylnego. W woku można przygotować nawet jedną, czy dwie porcje obiadu, czy ciepłej kolacji. Wolna przestrzeń, która zostaje między potrawą, a pokrywą woka, tylko przyspieszy i udoskonali proces gotowania, duszenia, czy smażenia.
 

Z drugiej strony – miłośnicy woków często szykują sobie wieczorem obiad na następny dzień. Dzięki przesmażonej, czy uduszonej w parze i sosie własnym potrawie, warzywa i mięso skruszeją i nabiorą absolutnie wyjątkowego smaku.
Niemniej – największa zaleta woka polega na tym, że wieloskładnikową potrawę przygotowuje się niemal na oczach patrzących. Tempo pracy jest wiele szybsze, niż w przypadku patelni, czy garnka. A efekty – zjawiskowe smakowo i estetycznie.

 

 

 

Gdy na progu pojawią się głodni goście, aromatyczną, zupełnie niesłychaną, wieloskładnikową potrawę z woka można serwować już po 45 minutach. Co specyficzne – doskonale smakująca, zdrowa, niskokaloryczna i zniewalająco pachnąca ziołami potrawa może być gotowa szybciej, niż trwa doręczenie zamówionej pizzy.

 

Wszystkim pasjonatom gotowania polecam eksperymentowanie z wokiem, jednym z bardziej niesłychanych, uniwersalnych i przyjaznych naczyń. Orientalny wok ma tę niesłychaną przewagę nad garnkiem, czy patelnią, że potrawy będą zawsze soczyste, aromatyczne i jędrne. Dodatkowo – wyglądają tak, że ślinka cieknie. Wok uczy smakować chwile – czy to z pałeczkami, czy widelcem w ręku.

 

 

 

Krystian Wawrzyczek – specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych,

www.smakprostoty.pl

Zdjęcia: Silit, Staub, Zwilling

 

Akceptujemy platnosci.plUPS

Serwis używa plików cookie, które są niezbędne do komfortowego korzystania z portalu, m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz w dowolnej chwili zmodyfikować ustawienia cookie w swojej przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj informacje o cookie.