Zodiakalny Wodnik to wolny duch, który nie znosi ograniczeń i schematów. Ustalone przez świat reguły są dla niego kieratem, z którego na pewno będzie się wymykał. Wodnik ma naturę nowatora, eksperymentatora i pioniera w różnych dziedzinach życia. Intryguje go nowość, indywidualne myślenie, odkrywczość. Wszystko, co odstaje od schematu, nada się wyśmienicie na prezent dla tego niespokojnego znaku zodiaku. Stąd, zaprezentowane przez nas propozycje upominków dla zodiakalnego Wodnika będą oscylowały wśród sprzętów, które niejako przeczą ich tradycyjnie pojętemu przeznaczeniu, łamią konwencje, do których świat się już przyzwyczaił bądź mają w sobie coś, co zburzyło naturalny porządek rzeczy.

I tak na pierwszy ogień niech pójdą wypalane w ogniu garnki… z gliny. Tu XXI wiek sięga do tradycji jeszcze sprzed czasów starożytnego Rzymu. Tzw. rzymskie garnki są czymś pośrednim między brytfanną, której rolę pełnią, a naczyniem do przygotowywania wieloskładnikowych potraw. Rzymskie garnki niemieckiej marki Römertopf stworzone są z naturalnej gliny, którą moczy się przed użyciem. Nie dość tego, te używane już przez rzymskich, podbijających świat legionistów naczynia wstawia się tylko i wyłącznie do piekarnika, zaprzeczając tym samym tradycyjnemu pojęciu garnka. I na dodatek nie myje się ich płynem do naczyń. Ot, taki garnek, nie garnek. Zjawisko w sam raz dla mającego w duszy ziarnko anarchii Wodnika, który - jak mówią gwiazdy - powinien się dobrze odżywiać. W tym też doskonale pomogą mu rzymskie garnki, działające jak piekarnik parowy. Tu, do pieczenia mięsa, czy potraw mięsno-warzywnych, nie używa się ani odrobiny tłuszczu.
Z drugiej strony noże - też odstające od nożowego schematu, bo całkiem czarne. Luksusowa linia antracytowoczarnych, kutych noży Pure Black, luksusowej marki Stelton, stała się jednym ze słynniejszych gadżetów roku 2011. Zanim noże zostały wypuszczone na rynek, zdobyły sobie szereg prestiżowych, międzynarodowych nagród za design i innowacyjność (też kolorystyczną).
Jest też na świecie taki nóż, który przypadnie Wodnikowi do gustu, kiedy tylko dowie się nieco o jego historii. Myślimy o potomku pierwszego noża do chleba, który w 1931 roku wykuł, rozzłoszczony na tradycyjne, szarpiące pieczywo noże, Franz Güde, syn założyciela słynnej dziś, rodzinnej manufaktury produkującej ręcznie kute noże i sztućce. Kolejne odsłony tego mistrzowskiego odkrycia otrzymały, jako jedyne w historii noży do chleba, wyróżnienie jednego z najbardziej opiniotwórczych magazynów - Emporio Testmagazin. Noże Güde zostały ocenione jako noże doskonałe.
To dzieło ludzkich rąk mierzy sobie aż 32 cm długości. Mówimy tu o samej klindze! Taki potężny nóż, potomek pierwszego na świecie noża chlebowego, spodoba się Wodnikowi z racji swojej historii, która łączy się ze złamaniem wielowiekowej tradycji krojenia pieczywa tradycyjnymi, gładkimi ostrzami.

I jeszcze prezent, któremu nie oprze się żaden Wodnik, niezależnie od płci - genialnie mądry, automatyczny toster Volo, marki Bugatti. To anarchista wśród tosterów. Robi wszystko to, czego inne tostery nigdy by się nie odważyły zrobić. Przy czym jest uprzejmy na tyle, że obsługuje się go wyśmienicie prosto. Designerski panel sterowania zawiaduje automatyką tostera Bugatti, który szykuje śniadanie nad śniadaniami.
Dla Wodnika, którego rozpiera ciekawość świata i niechęć do szablonów, mamy propozycję wiążącą się z nazwiskiem jednego z odważniejszych designerów sztuki użytkowej - Verner’a Panton’a. Jego nieśmiertelny, a w latach 60-tych XX wieku niewyobrażalnie ekscentryczny wzór tkanin, Geometry I, został przeniesiony przez markę Menu na miski, miseczki, termokubki i inne akcesoria zastawy stołowej. Kolorowe wzory Panton’a do dziś trafiają w gusta ludzi o niespokojnej duszy.
Żeby nie godzący się na schematy i standardy świata Wodnik miał czym sięgać po ulubione przysmaki, można sprawić mu skrajnie luksusowy i totalnie zwariowany prezent - ręcznie kute sztućce niemieckiej, rodzinnej manufaktury Güde. Tworzone na wyłączne zamówienie komplety sztućców są od samego początku do samego końca kute przez człowieka w ręcznym procesie produkcji. W efekcie zyskuje się ciężkie i masywne noże, łyżki i widelce, które nie mają sobie równych. Wodnik na pewno padnie ofiarą ich czaru, a komplet sztućców Güde będzie zabierał ze sobą na każdy, nawet proszony obiad, czy do restauracji. Postąpi w ten sposób zgodnie z sarmacką tradycją i naturą buntownika.

Dla Wodnika wielbiciela trunków też mamy coś niebanalnego w zanadrzu. Turecka, bardzo słynna na całym świecie, nagradzana za design marka Ilio proponuje pasjonatom wina, wody, soków i różnego typu trunków szkło barowe Forest. Oryginalność tego zestawu kieliszków z dmuchanego kryształu polega na tym, iż każdy jest inny w formie, choć ma identyczną pojemność. Seria Forest przypomina drzewa i misternie przycięte krzewy. Jest fascynująca z racji swoich innowacyjnych kształtów. Na pewno przypadnie do gustu dziwiącemu się światu Wodnikowi.
Jeśli z kolei Wodnik kocha swój ogród i lubi gościć w nim rozśpiewaną, ptasią ferajnę, na pewno z uśmiechem przyjmie pomysłowy karmnik dla ptaków duńskiej marki Menu, który, tak faktycznie, z tradycyjnym karmnikiem nie ma zupełnie nic wspólnego. Gumowa, oplatająca gałąź linka zakończona jest dwoma stożkami z hartowanego, odpornego na temperaturę szkła. Na tej konstrukcji osadza się ptasie przysmaki, samemu projektując menu.

Nagradzany za design, wyjątkowo zbuntowany w formie karmnik to prezent dla Wodnika, człowieka o niekonwencjonalnym sposobie patrzenia na świat.
Może się zdarzyć, że bliski Państwu Wodnik jest uosobieniem racjonalnego ładu, trzymającym się reguł zwolennikiem planu i porządku, który nie ceni dziwacznych odkryć i ekscentrycznych form. I dla takiego Wodnika mamy całą grupę doskonałych, wyważonych, trzymających się tradycji i fasonu prezentów.
Joanna J. Gawlikowska, Krystian Wawrzyczek
www.smakprostoty.pl
Zdjęcia: Ilio, Menu, Römertopf